Film „Szklana pułapka 5” jest dostępny do obejrzenia na kilku legalnych platformach streamingowych w Polsce. Oto dostępne opcje:
Disney+: Film jest dostępny w ramach abonamentu.
Player: Możliwość obejrzenia w ramach abonamentu lub opcja wypożyczenia.
Apple TV: Opcja zakupu lub wypożyczenia filmu.
Amazon Prime Video: Film dostępny do wypożyczenia lub zakupu.
Rakuten TV: Możliwość zakupu lub wypożyczenia filmu.
Wybór platformy zależy od Twoich preferencji dotyczących modelu płatności oraz dostępności usług. Zalecam sprawdzenie aktualnych ofert na wybranej platformie przed podjęciem decyzji.
„Szklana pułapka 5” (2013) – recenzja
Wstęp
„Szklana pułapka 5” („A Good Day to Die Hard”) to kolejna odsłona kultowej serii z Bruce’em Willisem w roli Johna McClane’a. Po sukcesach poprzednich części, zwłaszcza „Szklanej pułapki 4.0” z 2007 roku, oczekiwania wobec filmu były spore. Niestety, piąta część cyklu, wyreżyserowana przez Johna Moore’a, spotkała się z mieszanymi recenzjami i często jest uznawana za najsłabszą w serii. Czy faktycznie zasłużyła na taką krytykę? Przyjrzyjmy się jej bliżej.
—
Fabuła
Akcja przenosi Johna McClane’a do Moskwy, gdzie jego syn, Jack McClane (Jai Courtney), został wplątany w międzynarodowy spisek. Jack okazuje się agentem CIA, który prowadzi tajną operację mającą na celu ochronę Komarova (Sebastian Koch) – kluczowego świadka w sprawie korupcji w rosyjskim rządzie.
John, jak to ma w zwyczaju, wplątuje się w kłopoty i zamiast odnaleźć syna, wpada w sam środek międzynarodowej intrygi. Szybko okazuje się, że nie można ufać nikomu, a ojciec i syn muszą połączyć siły, aby przetrwać i powstrzymać plan wywołania globalnego chaosu.
—
Reżyseria i styl
John Moore, reżyser znany z filmów akcji („Za linią wroga”, „Max Payne”), postawił na intensywne tempo i widowiskowe sceny, jednak zabrakło mu tego, co wyróżniało poprzednie części „Szklanej pułapki” – napięcia, humoru i dobrze napisanych postaci.
Film od pierwszych minut bombarduje widza dynamiczną akcją – pościgi, eksplozje, strzelaniny – wszystko to jest, ale brakuje duszy. W poprzednich filmach McClane był zwykłym gliną, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, a tutaj jest niemal nieśmiertelnym superbohaterem, co odbiera serii jej unikalny urok.
Kolejnym problemem jest chaotyczny montaż i przeciążenie efektami specjalnymi. Sceny akcji są tak intensywne, że czasami trudno śledzić, co się dzieje na ekranie. Do tego niektóre efekty CGI wyglądają sztucznie, co nie pomaga w budowaniu napięcia.
—
Aktorstwo i postacie
Bruce Willis jako John McClane
Niestety, w tej odsłonie McClane nie przypomina już tego samego bohatera, którego widzowie pokochali. Jego słynny sarkazm został zredukowany do kilku mało zabawnych tekstów, a interakcje z synem są pełne sztywnego dialogu i sztucznej dramaturgii. Bruce Willis wydaje się zmęczony rolą i brakuje mu dawnej charyzmy.
Jai Courtney jako Jack McClane
Jack McClane miał być nową, młodszą wersją ojca, ale niestety postać jest nijaka. Jai Courtney nie ma chemii z Willisem, a jego bohater jest stereotypowym agentem CIA, bez charyzmy i bez wyraźnej osobowości. Ich relacja, która powinna być sercem filmu, nie działa, przez co emocjonalna warstwa fabuły wypada płasko.
Sebastian Koch jako Komarov i Radivoje Bukvić jako Alik
Antagoniści w „Szklanej pułapce 5” są jednymi z najbardziej nijakich w całej serii. Nie mają charyzmy Hansa Grubera (Alan Rickman) z pierwszej części ani nawet Thomasa Gabriela (Timothy Olyphant) z czwartej. Komarov to mdły, przewidywalny złoczyńca, a jego motywacje są mało przekonujące.
—
Sceny akcji
Mimo wielu wad film ma kilka imponujących scen akcji. Pościg ulicami Moskwy jest widowiskowy, a finałowa sekwencja w Czarnobylu, choć absurdalna pod względem logiki, jest efektowna wizualnie.
Niestety, nadmiar akcji działa tu na niekorzyść filmu. Gdy każda scena to wybuch lub strzelanina, napięcie przestaje istnieć. W poprzednich częściach serii były momenty budowania suspensu, tutaj dostajemy jeden wielki festiwal destrukcji, przez co film bardziej przypomina przeciętny blockbuster niż klasyczną „Szklaną pułapkę”.
—
Problemy filmu
Brak ducha serii – McClane stał się nieśmiertelnym superbohaterem, zamiast być „zwykłym facetem w niezwykłych okolicznościach”.
Słaby scenariusz – fabuła jest chaotyczna, a dialogi często wymuszone i pozbawione naturalności.
Słaby antagonista – brakuje charyzmatycznego złoczyńcy, który mógłby dorównać wcześniejszym wrogom McClane’a.
Brak chemii między głównymi bohaterami – relacja ojciec-syn jest wymuszona i nieautentyczna.
—
Podsumowanie
„Szklana pułapka 5” to niestety najsłabsza odsłona kultowej serii. Choć oferuje efektowne sceny akcji, brakuje jej serca i ducha oryginału. John McClane przestał być postacią, z którą można się utożsamiać, a fabuła jest chaotyczna i pozbawiona napięcia.
To typowy film akcji, który mógłby nosić dowolny tytuł – gdyby nie nazwisko McClane, nikt nie powiązałby go z legendarną serią. Jeśli ktoś szuka bezmyślnej rozrywki, może się nieźle bawić, ale dla fanów „Szklanej pułapki” to spore rozczarowanie.
—
Ocena: 4/10 – widowiskowy, ale pusty film akcji, który nie dorasta do poziomu poprzednich części serii.