Exit print mode Print Data A+ A- Undo all

Jeden gniewny człowiek

Jednoosobowa armia.
Jeden gniewny człowiekJeden gniewny człowiek

Synopsis:

Film „Jeden gniewny człowiek” (ang. Wrath of Man), w reżyserii Guy’a Ritchiego, można obejrzeć legalnie na różnych platformach streamingowych. W Polsce dostępny jest m.in. na:

1. Amazon Prime Video – Film można wypożyczyć lub kupić.

2. HBO Max – W ramach subskrypcji.

3. Rakuten TV – Wypożyczenie lub zakup filmu.

4. Apple TV – Możliwość kupna lub wypożyczenia.

Recenzja „Jeden gniewny człowiek”

„Jeden gniewny człowiek” to produkcja, która wpisuje się w kanon filmów akcji, ale równocześnie oferuje coś więcej niż tylko standardowe widowisko z pościgami i strzelaninami. Reżyser Guy Ritchie, znany z filmów takich jak Przekręt czy Sherlock Holmes, prezentuje w tym obrazie inną stronę swojego filmowego talentu – bardziej surową, powściągliwą i stonowaną, niż jesteśmy przyzwyczajeni.

Fabuła skupia się na tajemniczym mężczyźnie, H (granym przez Jasona Stathama), który dołącza do firmy ochroniarskiej specjalizującej się w przewożeniu gotówki. Jego zimna, precyzyjna postawa oraz nadludzkie umiejętności strzeleckie budzą niepokój zarówno u współpracowników, jak i widzów. Z czasem okazuje się, że jego motywacje są znacznie bardziej osobiste i głębsze niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Ritchie prowadzi narrację nielinearnie, co pozwala widzowi stopniowo odkrywać przeszłość bohatera i zrozumieć, dlaczego podjął się tej ryzykownej pracy. Film podzielony jest na kilka rozdziałów, z których każdy odkrywa nową część układanki, doprowadzając do zaskakującego finału. Ten zabieg narracyjny jest jednym z największych atutów produkcji, gdyż trzyma widza w napięciu i nie pozwala mu przewidzieć zakończenia.

Pod względem stylu film różni się od wcześniejszych dzieł Ritchiego. Zamiast błyskotliwych dialogów i dynamicznych sekwencji montażowych, reżyser stawia na minimalizm. Sceny są długie, dialogi lakoniczne, a całość ma mroczny, wręcz melancholijny ton. To zaskakujące od Ritchiego, ale jednocześnie idealnie pasuje do tematu zemsty i traumy, które są motywem przewodnim filmu.

Jason Statham w roli głównej po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych aktorów kina akcji. Jego postać jest zimna, beznamiętna i pełna gniewu – idealnie wciela się w człowieka, który nie ma już nic do stracenia. Statham nie musi mówić wiele – jego obecność na ekranie mówi sama za siebie. Ritchie pozwala mu na maksymalną powściągliwość w grze, co tylko potęguje dramatyzm jego postaci.

Jednym z największych zaskoczeń filmu jest fakt, że nie jest to typowy film zemsty. Oczywiście, motyw ten przewija się przez cały film, ale Ritchie wplata w fabułę wiele warstw. Film podejmuje temat winy, moralnych dylematów i tego, jak daleko można się posunąć w dążeniu do sprawiedliwości. Postać H nie jest typowym bohaterem, którego łatwo jest polubić – to postać pełna sprzeczności, a widz wielokrotnie zastanawia się, czy jego metody są uzasadnione.

Ścieżka dźwiękowa, skomponowana przez Christophera Bensteada, idealnie współgra z atmosferą filmu. Muzyka jest minimalistyczna, mroczna i niepokojąca, podkreślając napięcie i emocje, które towarzyszą głównemu bohaterowi. Nie ma tu miejsca na zbędne efekty dźwiękowe – całość skupia się na budowaniu atmosfery grozy i niepokoju.

Co ciekawe, film opiera się na francuskim obrazie z 2004 roku zatytułowanym Le Convoyeur. Ritchie jednak zmienia perspektywę i dodaje swoje charakterystyczne elementy, tworząc coś zupełnie nowego, co z pewnością przypadnie do gustu fanom gatunku.

Podsumowując, Jeden gniewny człowiek to film, który zaskakuje swoją głębią, mimo że na pierwszy rzut oka może wydawać się tylko kolejną produkcją sensacyjną. Ritchie pokazał, że potrafi opowiedzieć historię w sposób dojrzały, stonowany i pełen emocji, a Jason Statham udowodnił, że jego miejsce w czołówce kina akcji jest w pełni zasłużone. To film, który z pewnością zostanie zapamiętany jako jedna z ciekawszych pozycji 2021 roku, łącząca brutalność z dramatem osobistym na najwyższym poziomie.

Kontynuując analizę filmu „Jeden gniewny człowiek”, warto zwrócić uwagę na techniczne aspekty, które również przyczyniają się do jego sukcesu.

Reżyseria i styl wizualny – Guy Ritchie, choć znany ze swojego dynamicznego stylu pełnego zwrotów akcji i błyskotliwych dialogów, w tym przypadku postawił na zupełnie inną estetykę. Film jest chłodny i surowy, co doskonale odzwierciedla emocjonalny stan głównego bohatera. Kolorystyka, utrzymana w odcieniach szarości, brązu i niebieskiego, tworzy atmosferę ciągłego zagrożenia i tajemnicy. Ritchie bawi się też światłem – ciemne, duszne pomieszczenia, w których rozgrywa się większość akcji, kontrastują z nielicznymi jasnymi scenami, co symbolizuje pewien brak nadziei w świecie, w którym operuje H.

Zdjęcia i montaż – Kamera pracuje w sposób bardzo precyzyjny, co widać szczególnie w scenach akcji. Ritchie nie ucieka się do przesadnego montażu, dzięki czemu widz ma pełny obraz tego, co dzieje się na ekranie. W połączeniu z realistycznym sposobem przedstawienia walk, strzelanin i pościgów, film nabiera charakteru niemal dokumentalnego, co podkreśla brutalność i bezkompromisowość rzeczywistości, w której operuje bohater.

Aktorstwo – Choć Jason Statham jest bezsprzecznie gwiazdą filmu, warto zwrócić uwagę na aktorów drugoplanowych. Holt McCallany, grający Bullet, jednego z kolegów H z firmy ochroniarskiej, wnosi do filmu pewien element człowieczeństwa i humoru, który kontrastuje z ponurą postawą głównego bohatera. Andy Garcia, pojawiający się w epizodycznej roli, dodaje filmowi dodatkowy wymiar tajemniczości i polityki, podkreślając szerszy kontekst operacji, w które zaangażowany jest H. Postaci drugoplanowe są tu kluczowe – każda z nich ma swoją rolę w układance, a ich relacje z H dodają filmowi głębi.

Struktura narracyjna – Film, podzielony na rozdziały, jest niczym puzzle, które widz musi złożyć. Ta struktura działa na korzyść filmu, ponieważ stopniowo ujawnia motywacje bohaterów, co sprawia, że początkowo niejasna historia staje się coraz bardziej klarowna. Widzowie są świadkami wydarzeń z różnych perspektyw, co pozwala na lepsze zrozumienie działań H, a jednocześnie sprawia, że film unika przewidywalności, co często jest problemem w tego typu produkcjach.

Warto również wspomnieć o moralnych dylematach, które film podejmuje. W świecie pełnym przemocy i niesprawiedliwości bohaterowie nie zawsze mają jasny wybór między dobrem a złem. H jest postacią moralnie niejednoznaczną – jego działania są podyktowane osobistą tragedią, ale czy to usprawiedliwia brutalność, z jaką postępuje? Ritchie zdaje się pytać: jak daleko można się posunąć w imię zemsty? Czy przemoc może być uzasadniona, jeśli wynika z potrzeby wymierzenia sprawiedliwości? Te pytania towarzyszą widzowi przez cały film, co nadaje mu głębszy, filozoficzny wymiar.

Krytyka i odbiór – „Jeden gniewny człowiek” został różnie przyjęty przez krytyków. Jedni chwalili film za jego realistyczne podejście do tematu zemsty, surową atmosferę i genialne aktorstwo Stathama, inni narzekali na brak humoru i błyskotliwych dialogów, z których słynie Ritchie. Niemniej jednak film zyskał uznanie za to, że oferuje coś innego niż typowe hollywoodzkie kino akcji – bardziej przemyślaną i dojrzałą historię, która zmusza do refleksji.

Dla fanów Guy’a Ritchiego film może być zaskoczeniem, ale równocześnie dowodem na to, że reżyser potrafi odnaleźć się w różnych gatunkach. „Jeden gniewny człowiek” to produkcja, która wyróżnia się na tle innych filmów akcji nie tylko dzięki dynamicznym scenom walki, ale przede wszystkim dzięki głębi emocjonalnej i moralnym rozterkom, które niosą ze sobą bohaterowie.

Ostatecznie, jeśli szukasz filmu, który łączy widowiskową akcję z dobrze zbudowaną fabułą i niejednoznacznymi postaciami, „Jeden gniewny człowiek” z pewnością dostarczy ci emocji i satysfakcji.

Budget
USD $40 000 000,00
Revenue
USD $103 966 489,00
Popularity
73.22
Status
Released
ID IMDb.com
tt11083552
ID Themoviedb.org
637649
TMDb Rating
7.633
TMDb votes
5172