Ci, którzy życzą mi śmierci


Synopsis:
Recenzja filmu „Ci, którzy życzą mi śmierci” (2021)
Wstęp
„Ci, którzy życzą mi śmierci” (Those Who Wish Me Dead) to thriller akcji z 2021 roku w reżyserii Taylora Sheridana, znanego ze świetnych scenariuszy do filmów takich jak Sicario (2015) czy Wind River (2017). Film bazuje na powieści Michaela Koryty o tym samym tytule, a w roli głównej występuje Angelina Jolie. Produkcja obiecywała intensywny survival thriller osadzony w płonących lasach Montany, ale czy rzeczywiście dostarcza emocji na miarę poprzednich dzieł Sheridana?
—
Fabuła
Hannah Faber (Angelina Jolie) to strażaczka, która pracuje w wieży obserwacyjnej w lasach Montany. Nadal zmaga się z traumą po tragicznym wypadku, w którym nie udało jej się uratować trzech osób przed śmiercią w pożarze.
Tymczasem młody chłopak, Connor (Finn Little), ucieka przez las po tym, jak jego ojciec, księgowy posiadający kompromitujące informacje na temat wysoko postawionych ludzi, zostaje zamordowany przez dwóch bezwzględnych płatnych zabójców (Nicholas Hoult i Aidan Gillen). Jedyną osobą, która może mu pomóc, jest właśnie Hannah. W tle pojawia się jeszcze Ethan (Jon Bernthal), miejscowy szeryf, oraz jego ciężarna żona Allison (Medina Senghore), którzy również zostają wciągnięci w śmiertelną grę.
Kiedy płatni mordercy próbują dopaść chłopca, podpalają las, wywołując gigantyczny pożar, który stanowi dodatkowe zagrożenie dla bohaterów. Rozpoczyna się desperacka walka o przetrwanie, zarówno z zabójcami, jak i z żywiołem.
—
Reżyseria i scenariusz
Taylor Sheridan jest znany z mrocznych, surowych thrillerów, które łączą akcję z emocjonalną głębią postaci. W Sicario ukazał brutalność karteli, w Wind River zbudował przejmujący dramat kryminalny, a w serialu Yellowstone stworzył ponury portret Dzikiego Zachodu współczesnych czasów.
Niestety, w Ci, którzy życzą mi śmierci reżyser nie do końca wykorzystuje swój talent. Film ma świetny początek – napięcie jest budowane stopniowo, a postaci wydają się interesujące, ale w drugiej połowie wszystko sprowadza się do dość prostych pościgów i strzelanin. Pożar, który miał być potężnym antagonistą, staje się jedynie tłem dla akcji.
Scenariusz, napisany przez Sheridana wspólnie z Charlesem Leavitt’em i Michaelem Korytą, ma solidne fundamenty, ale brakuje mu głębi, do której przyzwyczaił nas reżyser w swoich wcześniejszych produkcjach. Niektóre postacie, zwłaszcza zabójcy, są jednowymiarowe, a ich motywacje są dość sztampowe.
—
Aktorstwo
Angelina Jolie w roli strażaczki Hannah wypada przekonująco, choć jej postać nie dostaje wystarczająco dużo emocjonalnych scen, by naprawdę wybrzmieć. Jolie stara się grać bohaterkę, która zmaga się z traumą, ale film rzadko daje jej przestrzeń na prawdziwe rozwinięcie tej historii.
Finn Little jako Connor wypada naturalnie i wiarygodnie – nie jest przesadnie irytującym dziecięcym bohaterem, co często zdarza się w podobnych produkcjach. Jego relacja z Hannah jest jednym z najmocniejszych punktów filmu.
Jon Bernthal w roli Ethana, szeryfa i dawnego partnera Hannah, jak zawsze wnosi charyzmę i autentyczność do swojej roli, ale ma zbyt mało czasu ekranowego.
Medina Senghore jako Allison dostaje jedną z najbardziej zaskakujących scen filmu – jej walka z zabójcami to świetna sekwencja, która wyróżnia ją spośród innych drugoplanowych postaci.
Aidan Gillen i Nicholas Hoult jako płatni mordercy są sprawni, ale ich postacie nie mają w sobie nic unikalnego – brakuje im charakteru, który wyróżniłby ich spośród innych filmowych antagonistów.
—
Efekty specjalne i akcja
Pożary lasów w Montanie miały być jednym z kluczowych elementów wizualnych filmu, ale niestety CGI w niektórych scenach wygląda dość przeciętnie. Nie czuć tej klaustrofobii i zagrożenia, jakie mogłoby towarzyszyć bohaterom uciekającym przed szalejącym żywiołem.
Akcja jest dynamiczna, choć dość standardowa – nie ma tu momentów, które zapadają w pamięć tak jak w Sicario czy Wind River. Najlepiej wypadają sceny pojedynków na broń palną, zwłaszcza starcie Allison z zabójcami.
—
Atmosfera i napięcie
Film miał potencjał, by być intensywnym survivalowym thrillerem, ale ostatecznie jego napięcie często spada. Pościgi i walka z żywiołem powinny trzymać widza na krawędzi fotela, ale film często wpada w przewidywalne schematy, przez co nigdy nie osiąga pełnej mocy dramatycznej.
Najlepiej sprawdzają się ciche, bardziej osobiste momenty – relacja Hannah i Connora czy wewnętrzne konflikty bohaterów. Gdyby film bardziej skupił się na tych elementach, mógłby być znacznie bardziej angażujący.
—
Przesłanie i tematyka
Film próbuje poruszać kilka tematów, takich jak trauma, odpowiedzialność i walka o przetrwanie, ale żaden z nich nie jest rozwinięty w pełni. Wątek radzenia sobie z przeszłością przez Hannah jest interesujący, ale zostaje spłycony na rzecz prostych sekwencji akcji.
Sheridan w swoich wcześniejszych filmach potrafił łączyć brutalność świata z głębokim komentarzem społecznym (Wind River dotykało tematu zaginięć rdzennych kobiet, Sicario pokazywało mroczną stronę walki z narkotykami). Tutaj jednak brakuje mu tej warstwy społecznej czy emocjonalnej, przez co film wydaje się bardziej typowym thrillerem akcji niż czymś wyjątkowym.
—
Podsumowanie i ocena
„Ci, którzy życzą mi śmierci” to solidny thriller akcji, który ma kilka mocnych momentów, ale nie dorównuje najlepszym filmom Taylora Sheridana. Angelina Jolie radzi sobie dobrze w głównej roli, a chemia między nią a młodym aktorem Finnem Little dodaje filmowi emocji. Niestety, przewidywalna fabuła, przeciętni antagoniści i niewykorzystany potencjał pożaru jako elementu napięcia sprawiają, że film jest bardziej standardową produkcją akcji niż niezapomnianym survivalowym thrillerem.
Ocena: 6/10 – przyzwoita rozrywka, ale poniżej poziomu, którego można było oczekiwać po reżyserze takich hitów jak Wind River.